Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agatha Christie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agatha Christie. Pokaż wszystkie posty

4.07.2007

Agatha Christie: "Tajemnica rezydencji Chimneys"


Wczesna powieść Agathy Christie - bez Herkulesa Poirot i bez panny Marple, za to z mnóstwem innych atrakcji. Głównym bohaterem jest obieżyświat i poszukiwacz przygód Anthony Cade. Przyjaciel zleca mu dostarczenie do wydawnictwa pamiętników zmarłego niedawno polityka z pewnego (fikcyjnego) bałkańskiego kraju. Wiele osób z różnych środowisk politycznych obawia się tej publikacji i będzie wszelkimi sposobami próbowało ją udaremnić. W rezydencji lorda Caterhama Chimneys zbiera się grono wpływowych osobistości, aby potajemnie negocjować poparcie roszczeń księcia Michaela do tronu Herzoslovakii w zamian za koncesję na eksploatacje świeżo odkrytych złóż ropy naftowej. Ale ów pretendent rychło zostaje zamordowany. Do tego dochodzi jeszcze jeden trup, listy miłosne będące narzędziem szantażu, skradziony klejnot, nieuchwytny złodziej diamentów, wywrotowa organizacja i wątek romansowy. Aż za wiele tego dobrego. Historyjka opowiedziana w "Tajemnicy rezydencji Chimneys" jest bajkowo-operetkowa, pełna nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności i qui pro quo. Ale napisana jest lekko i dowcipnie. Całkiem przyjemna lektura na wakacje.

9.05.2007

Agatha Christie: "Tajemnica Lorda Listerdale'a"


Czytuję Agathę Christie od lat, ale okazuje się, że jeszcze nie wszystkie jej książki zaliczyłam. Ostatnio wpadła mi w ręce "Tajemnica lorda Listerdale'a". Tomik składa się z 12 opowiadań, poza tytułowym są to: "Domek 'Pod słowikami'", "Dziewczyna z pociągu", "Piosenka za sześć pensów", "Metamorfoza Edwarda Robinsona", "Wypadek", "Jane szuka pracy", "Owocna niedziela", "Przygoda pana Eastwooda", "Złoty róg", "Szmaragd radży" i "Łabędzi śpiew". W żadnym nie pojawia się Herkules Poirot ani panna Marple i nie wszystkie dają się zaliczyć do rasowych kryminałów. Ale w każdym występuje wątek sensacyjny, zagadka do rozwiązania. Zwykli ludzie niespodziewanie stają się bohaterami afer szpiegowskich, zostają uwikłani w zuchwałe przestępstwa lub niecodzienne rozrywki wyższych sfer. Ich życie nagle zupełnie się odmienia.
We wszystkich opowiadaniach pojawia się też wątek miłosny. Ich poziom nie jest jednakowy; obok bardzo udanych, inteligentnie skonstruowanych fabuł są tu historie bajkowo naiwne i całkiem nieprawdopodobne. Za najlepsze uważam "Domek 'Pod słowikami'" i "Wypadek" - oba mają nieoczekiwane, przewrotne zakończenia.

30.04.2007

Agatha Christie: "Niedziela na wsi"


Po ostatnich dość przygnębiających lekturach naszła mnie ochota na coś lekkiego i rozrywkowego dla odmiany. Padło na Agathę Christie, która świetnie spełnia te kryteria.
Ekscentryczna lady Angkatell zaprasza na weekend do swej wiejskiej rezydencji kilkoro krewnych i przyjaciół. Jeden z gości ginie zastrzelony. Policja oskarża o morderstwo żonę ofiary, którą znaleziono z bronią w ręku nad umierającym. Ale sprawa się komplikuje. Na szczęście w sąsiedztwie przebywa akurat Herkules Poirot, który nie spocznie, póki nie odkryje prawdy. W trakcie śledztwa sławny detektyw zaczyna podejrzewać, że wszyscy zamieszani w sprawę celowo próbują go zmylić, a motyw mógł mieć każdy z nich.
Pośród obfitej twórczości Agathy Christie są pozycje lepsze i gorsze. "Niedziela na wsi" nie należy, moim zdaniem, do jej największych osiągnięć, ale jest niezła. Czytelnik znajdzie tu ciekawą zagadkę kryminalną, kilka wątków romansowych oraz tak typowe dla pisarki sylwetki angielskich ziemian, służących i policjantów. A także pewien staroświecki urok, którego próżno szukać we współczesnych, ociekających krwią kryminałach.
Jak wiele innych powieści Christie i ta doczekała się wersji filmowej.