02.06.2015

Steven Saylor - "Złoczyńcy znad Nilu"

Najnowsza książka z cyklu Roma sub rosa Stevena Saylora o prywatnym detektywie działającym u schyłku rzymskiej republiki. Tym razem autor cofa się do roku 88 p.n.e., kiedy młody Gordianus Poszukiwacz przebywał w Aleksandrii. Banda rozbójników porywa jego ukochaną niewolnicę Bethesdę, pomyłkowo biorąc ją za kochankę bogatego kupca. Gordianus zapuszcza się w niedostępne rejony delty Nilu i odnajduje dziewczynę w kryjówce szajki. Aby ją odzyskać zmuszony jest przyłączyć się do bandytów, którzy zaplanowali zuchwałą kradzież złotego sarkofagu Aleksandra Wielkiego.
Szczerze mówiąc, wolałam dojrzalszego Gordianusa i kryminalne zagadki, które rozwiązywał w późniejszych latach w Rzymie. "Złoczyńcy znad Nilu" to nie tyle kryminał, co książka przygodowa, wzorowana na starożytnych greckich powieściach, gdzie rozdzieleni kochankowie odbywają dalekie podróże, by po licznych perypetiach znów się połączyć. Autor udatnie naśladuje tę konwencję, a przy okazji przemyca sporo informacji o Egipcie pod koniec panowania Ptolemeuszy.

30.05.2015

Daniel Silva - "Angielska dziewczyna"

Madeline Hart, wschodząca gwiazda partii rządzącej i - o czym wie tylko kilka osób - kochanka urzędującego premiera, spędza wakacje z grupką przyjaciół na Korsyce. Pewnego dnia przepada bez wieści. Francuska policja nie natrafia na żaden ślad dziewczyny. Po pewnym czasie premier Lancaster otrzymuje żądanie okupu wsparte groźbą szantażu. Chcąc uniknąć skandalu, nie informuje o tym rodzimych służb, tylko nieoficjalnie angażuje asa izraelskiego wywiadu Gabriela Allona, który ma u Brytyjczyków dług wdzięczności.
Cóż, Daniel Silva to nie John le Carré i nie należy się po nim spodziewać głębszych refleksji czy niuansów psychologicznych. Jego bohaterowie to świetnie wyszkoleni twardziele, a "Angielska dziewczyna" to sprawnie napisana powieść sensacyjna w amerykańskim stylu.

26.05.2015

Philip Kerr - "Miłość i śmierć w Pradze"

 "Miłość i śmierć w Pradze" to kolejna powieść z cyklu o Berniem Güntherze.
Jesienią 1941 roku Bernie wraca do pracy w berlińskiej Kripo. Prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa holenderskiego robotnika i nawiązuje romans ze spotkaną przy tej okazji kobietą. Wówczas zostaje wezwany przez swojego zwierzchnika Reinharda Heydricha do Pragi. Świeżo mianowany protektor Czech i Moraw twierdzi, że wrogowie próbowali go otruć i nadal knują przeciwko niemu. Ale to nie Heydrich padnie ofiarą zamachu - jeszcze nie tym razem - tylko jeden z jego adiutantów. Morderstwo ma miejsce w pokoju ofiary, a sprawcą może być każda ze zgromadzonych w wiejskiej posiadłości pod Pragą osób. Są to w większości esesmani, w tym wysokiej rangi oficerowie.
Phillip Kerr potrafi snuć sensacyjne fabuły na tle historycznym łącząc fikcyjne wątki i postacie z autentycznymi. Dobrze się czyta.

23.05.2015

Anna Jansson - "Ofiary z Martebo"

Gdyby tego sobotniego wieczoru telewizja miała w ramówce jakiś ciekawy romans, Mona Jacobsson nigdy nie zostałaby oskarżona o współudział w morderstwie. Prawdopodobnie też nigdy nie zostałaby ukąszona przez żmiję.
Tak zaczyna się powieść "Ofiary z Martebo". Pierwszą ofiara jest mąż Mony, Wilhelm, rolnik skłócony z sąsiadami i pozostający w nienajlepszych stosunkach z rodziną. Z początku uznany za zaginionego, dopóki pies nie wygrzebał jego zwłok spod stosu kamieni.
To pierwszy kryminał Anny Jansson z cyklu o Marii Wern, jaki przeczytałam, choć wcześniej widziałam kilka odcinków serialu nakręconego na jego podstawie. Akcja toczy się na Gotlandii, a rodzinne patologie i sekrety przeplatają się z dziejami wyspy i jej średniowiecznym dziedzictwem.

19.05.2015

Marco Malvaldi - "Gra w ciemno"

Akcja "Gry w ciemno" rozgrywa się w Pinecie, nadmorskiej miejscowości w Toskanii. W  pełni sezonu urlopowego znaleziono tam uduszoną dziewczynę. Szef tutejszej policji nie grzeszy inteligencją i w rozwiązaniu sprawy wyręcza go właściciel miejscowego baru. Kibicuje mu czterech dziarskich staruszków - stałych bywalców lokalu.
Ta krótka powieść Marca Malvaldiego to raczej kryminałek niż kryminał pełną gębą, ale ma swój styl i klimat.                

17.05.2015

Władysław St. Reymont - "Wampir"

Mimo informacji, że to powieść nietypowa w dorobku Władysława Reymonta
na coś  takiego nie byłam przygotowana.
Rzecz się dzieje w Londynie w początkach XX wieku. Polski emigrant Zenon jest zaręczony z Angielką z dobrego domu, ale ulega fascynacji demoniczną Miss Daisy, która niedawno przybyła z Indii w towarzystwie hinduskiego guru i czarnej pantery. Sytuacja dodatkowo się komplikuje, gdy z Polski przyjeżdża jego dawna ukochana z umierającym mężem i małą córeczką. Zenon musi dokonać wyboru między trzema kobietami. Snuje się po mglistym, deszczowym mieście bijąc się z myślami. Poza tym uczestniczy w seansach spirytystycznych, jest świadkiem tajnych a strasznych rytuałów i niebezpiecznych praktyk duchowych, które wpędzają jego przyjaciela i szwagra in spe w obłęd. Sam zaczyna tracić zmysły.
Ale nie tyle treść, co forma sprawiła, że nie byłam w stanie przez "Wampira"  przebrnąć i poległam po kilkudziesięciu stronach (resztę przekartkowałam). Ten deliryczno-oniryczny, pełen egzaltacji słowotok okazał się ponad moje siły. Wyobrażam sobie, że tak mógł pisać Przybyszewski, ale Reymont? Noblista? Autor "Chłopów"? Groza.
.

14.05.2015

Arnaldur Indriðason - "Jezioro"

Jezioro  Kleifarvatn od pewnego czasu się kurczy. Wykonująca pomiary hydrolog na jego odsłoniętym dnie odkrywa ludzki szkielet. Przybywa policja i po wydobyciu szczątków stwierdza, że przywiązane są do dziwnego urządzenia. Okazuje się, że to aparatura nasłuchowa wyprodukowana w ZSRR w latach sześćdziesiątych. Czy to możliwe, że denat był szpiegiem w czasach zimnej wojny? Tropy prowadzą do grupy islandzkich studentów - lewicowych aktywistów, którzy w latach 50' studiowali w Lipsku.
 "Jezioro" to czwarta powieść z serii o Erlandurze Sveinssonie.  Arnaldur Indriðason pisze wyjątkowo przygnębiające kryminały. Jego bohater jest samotny, rozwiódł się, gdy dzieci były małe i stracił  z nimi kontakt. Teraz, gdy dorosły, okazuje się, że syn jest alkoholikiem, a córka narkomanką. Prawie wszystkie postacie w książkach Islandczyka borykają się z ciężkimi problemami albo mają poczucie klęski życiowej. Na dobitkę krajobraz jest surowy i posępny, a klimat nieprzyjemny. Nie inaczej jest tym razem, chociaż powieść nie dołuje aż tak, jak "W bagnie". A może zdążyłam przywyknąć i tak mi się tylko wydaje.

10.05.2015

Timur Vermes - "On wrócił"

Adolf Hitler budzi się z bólem głowy na pustej parceli w Berlinie w roku... 2011. Uznany za swojego sobowtóra - komika parodiującego führera otrzymuje propozycję występów w telewizyjnym show. Wkrótce staje się gwiazdą telewizji i internetu, o wywiady z nim zabiega prasa, politycy z różnych partii chcą go skaptować. On zaś szykuje wielki come back...
"On wrócił" to satyra polityczna, która w Niemczech stała się bestsellerem (w tym roku ma się ukazać jej ekranizacja). Książka i śmieszna, i straszna. Diagnoza, jaką Timur Vermes stawia społeczeństwu, nie musi ograniczać się do Niemiec. A Hitler w jego ujęciu oprócz  rasizmu i militaryzmu prezentuje całkiem rozsądne poglądy. Trudno się nie zgodzić z jego oceną Unii Europejskiej, przywódców politycznych czy programów telewizyjnych. Z kolei przyznanie racji zbrodniarzowi budzi opór i przyprawia o dyskomfort psychiczny. Niepokojąca lektura, daje do myślenia.

05.05.2015

Lena Oskarsson - "Zima w bikini"

Matildę Havermann, psychoterapeutkę ze Sztokholmu, policja zawiadamia, że jej mąż miał wypadek motocyklowy. Zginął na miejscu wraz z młodą dziewczyną, która z nim jechała. Zszokowana wdowa chce się dowiedzieć, kim była pasażerka i co ich łączyło. W miarę drążenia sprawy nabiera przekonania, że jego śmierć nie była dziełem przypadku.
Nie mam pojęcia, kim jest Lena Oskarsson. Krążą słuchy, że to pseudonim polskiej autorki bądź autora, a rzekomy tłumacz i szwedzki oryginał nie istnieją, tylko wydawnictwo wymyśliło sobie taką strategię marketingową. Nie aprobuję takich pomysłów, mimo to przeczytałam "Zimę w bikini"odsuwając na bok uprzedzenia. I z początku powieść mi się podobała: niezły styl, zajmująca fabuła. Chociaż już na wstępie pojawiła się wątpliwość co do mordercy, który wybiera ofiary z klucza, a przy okazji zabija jak leci inne osoby, które mu się nawiną pod rękę. Ale potem autorka już zdecydowanie przeszarżowała z eskalacją przemocy i wysypem efektów specjalnych. A końcówka i rozwiązanie są zupełnie niewiarygodne. Inne powieści Leny Oskarsson chyba sobie daruję.

30.04.2015

Katarzyna Bonda - "Tylko martwi nie kłamią"

W zabytkowej katowickiej kamienicy zamordowano potentata branży śmieciarskiej i recyklingu. Zwłoki znaleziono w gabinecie terapeutki, która leczyła go z seksoholizmu. W tym samym miejscu przed laty dokonano morderstwa na tle rabunkowym. Czy te zbrodnie się ze sobą wiążą? 
Książka zapowiadała się ciekawie, ale grafomańskie ciągoty Katarzyny Bondy ją rozłożyły. Powieść jest zawikłana i rozwlekła (ponad 600 stron!), akcja niemrawa, fabuła "przyozdobiona" wstawkami erotycznymi, melodramatycznymi i z założenia komicznymi, które nie śmieszą, tylko irytują. Zawodzi psychologia postaci (mimo że jednym z bohaterów jest policyjny profiler), z logiką też się rozmija - bywa, że jedno zdanie przeczy poprzedniemu. Krótko mówiąc: "Tylko martwi nie kłamią" to  chała.