Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Brzezińska, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Brzezińska, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

11.02.2010

Anna Brzezińska - "Letni deszcz. Sztylet"

Długo przyszło czekać na czwartą, ostanią część rozpoczętej w 1999 roku sagi o zbóju Twardokęsku. W międzyczasie Anna Brzezińska zaangażowała się w inne przedsięwzięcia i obawiałam się, że straciła zapał do kontynuowania opowieści o krainach Wewnętrznego Morza. Zdarzyło mi się parę razy czytać cykle powieściowe, które dobrze się zaczynały, aby później rozczarować czytelnika byle jakim, skleconym na prędce zakończeniem. Na szczęście "Letni deszcz. Sztylet" mnie nie zawiódł - autorka konsekwentnie doprowadziła historię do końca, nie pozostawiając luźnych nitek.
W poprzedniej części z bohaterami rozstaliśmy się w nader dramatycznych okolicznościach, gdy w przededniu wojny główni protagoniści zostali wyłączeni z gry. Teraz kolejno powracają na scenę. Autorka wprowadza też nowe postacie i niektóre z nich odegrają istotną rolę w nadchodzących wydarzeniach. Inne pojawiają się w epizodach, ale często narracja prowadzona jest właśnie z ich punktu widzenia. I nawet ci najmniej znaczący żyją własnym życiem, mają swoją historię i wyraźnie zarysowany charakter.
Brzezińska stworzyła pełną rozmachu epicką powieść, umiejętnie przeplatając wątki i nie tracąc z oczu szczegółów, dzięki którym ta historia ożywa, a fantastyczne krainy i wymyślone postaci wydają się rzeczywiste. I choć na ogół przesądziła o dalszych losach bohaterów, pewne kwestie pozostawiła niedopowiedziane. Zakończenie jest otwarte i czytelnik ma nad czym pogłówkować.

20.06.2007

Anna Brzezińska: "Żmijowa harfa"


Reedycja drugiej części sagi o zbóju Twardokęsku. W przeciwieństwie do "Plew na wietrze" zmiany i poprawki w tym wydaniu są nieznaczne. Czytałam "Żmijową harfę" przed kilku laty i mogę nie pamiętać wszystkich szczegółów, ale nie zauważyłam żadnych nowych dodatków: ta sama fabuła, postacie, epizody. Być może Brzezińska nieco przeredagowała całość, ale żeby to sprawdzić, trzebaby porównywać obie wersje strona po stronie. Tak czy owak, nie żałuję czasu spędzonego w towarzystwie Twardokęska, Szarki, księżniczki Zarzyczki, wiedźmy i pozostałych bohaterów tej fascynującej powieści. Ponownie przeżywałam krwawą rebelię w Spichrzy, wędrówkę przez Żalniki, tragedię rodzinną zwajeckiego kniazia i wiele innych dramatycznych wydarzeń. Brzezińska wykreowała bogaty i piękny, a przy tym okrutny świat i niezwykłych, wyrazistych bohaterów. Nie są to postaci jednoznacznie pozytywne - często wręcz przeciwnie, a mimo to budzą sympatię. I chociaż to fantasy, to Krainy Wewnętrznego Morza i ich mieszkańcy są ukazani bardzo realistycznie, a ich problemy i przeżycia angażują czytelnika. Przy tym powieść jest napisana pięknym językiem, świetnie skomponowana: to po prostu dobra literatura.

18.07.2007

Anna Brzezińska: "Letni deszcz. Kielich"


Trzecia część sagi o zbóju Twardokęsku. Bogowie i ludzie szykują się do wojny, która ma odmienić oblicze Krain Wewnętrznego Morza. Drogi bohaterów się rozchodzą: Szarka wraz z wiedźmą odpłynęła na Wyspy Zwajeckie, a pozostawiony w Wilczych Jarach Twardokęsek powraca do zbójeckiego rzemiosła. Podejmuje się zaopatrzenia rebeliantów w broń, ale przy tym knuje plan zagarnięcia ukrytego skarbu żalnickich kapłanów. Koźlarz wyrusza na spotkanie ze swym krewniakiem Warkiem pozostawiając komendę zbójcy. Tymczasem Zarzyczka gromadzi znaki bogów, a Szarka igra z losem, nie chcąc pogodzić się z wyznaczoną jej rolą.
"Letni deszcz. Kielich" to powieść napisana z rozmachem, wypełniona dramatycznymi wydarzeniami, pełnokrwistymi postaciami i barwną scenerią. Brzezińska umie podtrzymać zainteresowanie czytelników i utrzymuje równy, wysoki poziom. Książka jest równie dobra, jak poprzednie części sagi. Mimo pokaźnej objętości "połknęłam" ją w kilka dni i z utęsknieniem czekam na ostatni tom.

22.01.2007

Anna Brzezińska: "Plewy na wietrze"


Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Anny Brzezińskiej kilka lat temu. Najpierw wpadły mi w ręce „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, które tak mi się spodobały, że natychmiast sięgnęłam po „Zbójecki gościniec” i następne części „Sagi o zbóju Twardokęsku”: „Żmijową harfę” i „Letni deszcz. Kielich”. Z niecierpliwością oczekiwałam na kolejny tom z tego cyklu. W międzyczasie ukazały się „Wody głębokie jak niebo” - zbiór świetnych opowiadań, ale utrzymanych w odmiennej poetyce i opisujących inną magiczną krainę. Toteż z mieszanymi uczuciami przyjęłam wiadomość, że zamiast zakończenia "Sagi", pojawił się jej nowy - poprawiony i uzupełniony - początek. Obawiałam się, że autorce wyczerpała się inwencja, znudził ją temat i ma trudności z dokończeniem dzieła. Spodziewałam się niewielkich korekt, tymczasem "Plewy na wietrze” są znacznie rozszerzoną, niemal dwukrotnie grubszą wersją "Zbójeckiego gościńca", wzbogaconą o nowe postaci i wątki, i wypełniającą pewne luki w narracji obecne w pierwszym wydaniu.
Książka ma strukturę szkatułkową: rozpoczyna się w momencie, gdy główny bohater oczekuje w lochu na egzekucję, po czym z retrospekcji dowiadujemy się, dlaczego się tam znalazł. I jak jeden złośliwy psikus odmienił mu życie, wiążąc jego los z tajemniczą Szarką. Oprócz tych dwojga, spotykamy wiele innych, wyrazistych postaci, poznajemy dzieje Krain Wewnętrznego Morza, śledzimy intrygi ludzi i bogów.
„Plewy na wietrze” są znakomicie napisaną, wielowątkową powieścią, która od pierwszego zdania wzbudza zainteresowanie czytelnika i utrzymuje je do samego końca.