Za sprawą wydawnictwa C&T, które zaczęło wydawać Georgesa Simenona, przeczytałam kolejne trzy książki o komisarzu Maigrecie. Nie wyrabiam się z pisaniem, więc potraktuję je zbiorczo i skrótowo.
"Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa"
Do komisarza zgłasza się dawny szkolny kolega. Jego przyjaciółkę zastrzelono w mieszkaniu, w którym i on przebywał ukryty w innym pomieszczeniu. Słyszał strzał, ale nie widział sprawcy. Kobieta miała kilku kochanków, którzy ją utrzymywali nie wiedząc o sobie nawzajem.
"Porażka Maigreta"
Znowu
pojawia się
dawny znajomy Maigreta, tym razem jest to bogaty i bezwzględny przedsiębiorca. Twierdzi, że ktoś grozi mu śmiercią i, powołując się na wpływy u ważnych osobistości, domaga się ochrony. I zostaje zabity, zanim komisarz zdąży mu ją zapewnić.
"Maigret i zabójca"
W pewną ulewną noc Maigret przypadkowo znajduje się na miejscu zbrodni. Na ulicy zasztyletowano studenta z bogatej rodziny. Chłopak miał niecodzienne hobby: nagrywał ukradkiem rozmowy obcych ludzi w miejscach publicznych. Czy z tego powodu zginął?
Ostatnia książka najmniej przypadła mi do gustu - nie jestem przekonana do sposobu rozwiązania tej sprawy. Ale we wszystkich jest to, co u Simenona cenię: świetna charakterystyka ludzkich typów z rozmaitych środowisk.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georges Simenon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georges Simenon. Pokaż wszystkie posty
3.04.2015
15.03.2008
Georges Simenon: "Sprawa Saint-Fiacre"
W Święto Zmarłych podczas pierwszej mszy w kościele w Saint-Fiacre zostanie popełniona zbrodnia. Anonim tej treści, skierowany do policji w Moulins, trafia w ręce Maigreta. Komisarza uderza nazwa wioski, w której spędził dzieciństwo - jego ojciec był zarządcą majątku hrabiego de Saint-Fiacre. Przybywa po latach w rodzinne strony i bacznie przypatruje się nielicznym uczestnikom porannego nabożeństwa. Nie dostrzega nic podejrzanego, a jednak po skończonej mszy w kościele pozostają zwłoki... Nic nie wskazuje, że popełniono morderstwo. Ale jeśli śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, bez niczyjego udziału, to jakim cudem ktoś ją przewidział na kilka tygodni wcześniej?"Sprawa Saint-Fiacre" to solidny kryminał, jak przystało na Simenona. Spośród innych wyróżnia się tym, że choć Maigret prowadzi śledztwo, to nie jemu przypada główna rola w kulminacyjnej scenie zdemaskowania zbrodniarza. A złoczyńca, mimo że dopuścił się odrażającego czynu, nie podlega sankcji prawnej, jedynie osądowi moralnemu. Poza tym w powieści odnajdujemy typowe cechy stylu Simenona, jak choćby zwięzłość. Ten pisarz potrafi w kilku zdaniach scharakteryzować postaci, wydobywając ich najistotniejsze rysy. Nie wdaje się w przydługie "opisy przyrody", a mimo to wiejski pejzaż z zamkiem, kościołem, oberżą stają jak żywe przed oczami.
Etykiety:
"Sprawa Saint-Fiacre",
Georges Simenon,
powieść kryminalna
3.01.2008
Georges Simenon: "Głowa skazańca"

W podparyskim Saint-Cloud zamordowano bogatą Amerykankę i jej francuską pokojówkę. Policja ujęła młodego dostawcę Josepha Heurtin, którego widziano tamtej nocy w okolicy. Również liczne ślady butów i odciski palców pozostawione na miejscu zbrodni należały do niego. Wobec tych dowodów podejrzany, który odmawiał wszelkich zeznań, powtarzając tylko, że nikogo nie zabił, został osądzony i skazany na karę śmierci za podwójne morderstwo. Ale Maigretowi ta sprawa nie daje spokoju: Heurtin nie miał motywu, aby popełnić tę zbrodnię - nie znał żadnej z kobiet, a z willi niczego nie skradziono. Jest przekonany, że domniemany zabójca jest niewinny, albo niepoczytalny, a prawdziwy zbrodniarz pozostaje gdzieś w ukryciu, bezkarny. Aby go zdemaskować decyduje się na bardzo ryzykowne posunięcie, które, w przypadku niepowodzenia, będzie go drogo kosztować. Ale komisarz gotów jest położyć na szali swoją karierę - w końcu chodzi tu o ludzkie życie.
W kryminałach Simenona częstokroć dochodzi do psychologicznej rozgrywki między policją a podejrzanym. W "Głowie skazańca" Maigretowi przyjdzie się zmierzyć z umysłem tyleż błyskotliwym co spaczonym.
30.10.2007
Georges Simenon: "Czerwone światła"

Simenon, jakiego dotąd nie znałam. "Czerwone światła" to powieść napisana w okresie, gdy mieszkał w USA i osadzona w tamtejszych realiach. Steve i Nancy Hogan, małżeństwo trzydziestolatków z Nowego Jorku, jadą do Maine odebrać dzieci z obozu. Podobną trasę przemierzają miliony Amerykanów w ten ostatni letni weekend. Radio nadaje informacje o przewidywanej liczbie ofiar na drogach oraz komunikat o zbiegłym z więzienia bandycie. Steve czuje, że nie zniesie tej podróży w korkach, jeśli się nie napije. Między małżonkami dochodzi do kłótni. On udaje się do przydrożnego baru na kielicha, ona postanawia dalszą drogę pokonać autobusem. Dla czytelnika jest oczywiste, że musi dojść do nieszczęśia...
W osobie bohatera i zarazem narratora Simenon ukazuje typowego przedstawiciela amerykańskiej klasy średniej: żonaty, dwoje dzieci, domek na przedmieściu, życie wypełnione pracą. Frustracja jaką przeżywa, a której nie potrafi wyrazić, też jest typowa - Steve czuje się niedowartościowany jako mężczyzna, sukcesy zawodowe żony i jej niezależność odbiera jako zagrożenie swojej pozycji. Ciążą mu powinności wobec rodziny i społeczeństwa, ma wrażenie, że jego wysiłki nie są doceniane. Zazdrości napotkanemu pijakowi i ściganemu przestępcy, że odważyli się zbuntować przeciw normom społecznym. Jego sposób na wyluzowanie się i odreagowanie też nie należy do oryginalnych. Steve zachowuje się jak dziecko, które uznało, że bycie grzecznym się nie opłaca i na złość mamie postanowiło odmrozić sobie uszy. Podobnych bohaterów i sceny małżeńskie spotkałam w książkach Stephena Kinga, tylko że Simenon opisał to kilkadziesiąt lat wcześniej.
25.10.2007
Georges Simenon: "Narzeczona pana Hire"

Kolejna książka Simenona, ale tym razem bez komisarza Maigreta. Nie jest to też, wbrew pozorom, powieść kryminalna, choć jej początek zdaje się zapowiadać ten gatunek.
Na peryferiach Villejuif pod Paryżem znaleziono zwłoki prostytutki. Nie wiadomo, czy morderstwo miało motyw seksualny, czy też rabunkowy (zniknęła torebka ofiary z większą sumą pieniędzy) i czy zbrodniarz nie zaatakuje ponownie. Od tej pory policja stale obserwuje okolicę. Dozorczyni pobliskiej kamienicy sądzi, że mordercą może być jeden z jej lokatorów, dziwnie zachowujący się odludek. O swoich podejrzeniach informuje policjantów, a ci zaczynają śledzić pana Hire.
"Narzeczona pana Hire" to opowieść o człowieku zaszczutym przez otoczenie. Tytułowy bohater jest outsiderem, wyobcowanym ze środowiska z racji swojego pochodzenia, zajęcia i charakteru. Jego sposób zarobkowania, mentalność, zachowanie (choćby podglądanie mieszkającej naprzeciwko służącej) nie budzą sympatii. Ale inne postacie - owa służąca, jej kochanek, dozorczyni, przedstawiciele prawa - są jeszcze bardziej antypatyczne. Simenon beznamiętnie portretuje francuskie drobnomieszczaństwo, z jego nietolerancją i ksenofobią. Brzydota opisywanej scenerii, przenikliwe zimno i mrok potęgują wrażenie samotności jednostki w nieprzyjaznym świecie. Przygnębiająca lektura.
18.10.2007
Georges Simenon: "Maigret w Vichy"

Maigret przebywa w Vichy na kuracji zaleconej przez doktora Pardona, kiedy dowiaduje się, że w uzdrowisku popełniono morderstwo. Helena Lange, wynajmująca pokoje kuracjuszom, została uduszona we własnym domu. Komisarz rozpoznaje w niej kobietę, którą widywał w czasie codziennych spacerów z żoną. Śledztwo prowadzi jego były podwładny, inspektor Lecoeur. Maigret na jego prośbę asystuje przy dochodzeniu. Jest przekonany, że kluczem do rozwiązania sprawy jest osobowość ofiary. I nie myli się.
"Maigret w Vichy" to kolejny kryminał Simenona na mojej liście przeczytanych, ale znacznie więcej jest tych, których jeszcze nie czytałam. Wystarczy na całe lata. Zadziwiające, że ta ilość literackiej produkcji nie odbiła się na jej jakości. Simenon pisał dużo i szybko, a jednak potrafił utrzymać wyrównany, dobry poziom.
Etykiety:
"Maigret w Vichy",
Georges Simenon,
powieść kryminalna
9.08.2007
Georges Simenon: "Maigret zastawia sidła"
Na Montmartre grasuje seryjny morderca, który w ciągu sześciu miesięcy zasztyletował pięć kobiet i pociął na nich ubrania. Wzmożona mobilizacja policji nie przynosi rezultatów, zbrodniarz pozostaje nieuchwytny. Jedno jest pewne: doskonale zna dzielnicę w której wybiera swoje ofiary. Komisarz Maigret po rozmowie ze znajomym psychiatrą obmyśla plan zwabienia mordercy w pułapkę.
"Maigret zastawia sidła", jak zwykle u Simenona, jest książką niewielką, ale treściwą. Autor po raz kolejny udowadnia, że jest bystrym obserwatorem rzeczywistości i znawcą ludzkich charakterów.
30.06.2007
Georges Simenon: "Maigret w portowej kafejce"

I jeszcze jeden Simenon. Maigret na prośbę szkolnego kolegi zmienia swoje plany wakacyjne i wraz z żoną wyjeżdża nad morze, aby przeprowadzić nieoficjalne śledztwo. Zamordowano kapitana rybackiego statku tuż po powrocie z rejsu, a o zbrodnię podejrzany jest młody radiotelegrafista. Narzeczona chłopaka i jego dawny nauczyciel są przekonani o jego niewinności. Komisarz zaniedbuje żonę i spędza wiele czasu w portowej tawernie, gdzie zbierają się marynarze, ale ci niechętnie rozmawiają z obcymi. Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że rejs był pechowy, a kapitan zachowywał się jak szaleniec. Co właściwie wydarzyło się na pokładzie "Oceanu" i jak doszło do tragedii?
"Maigret w portowej kafejce" ma mroczny klimat i stawia pytania dotyczące winy i moralnej odpowiedzialności, na które czytelnik sam sobie musi odpowiedzieć.
27.06.2007
Georges Simenon: "Maigret i żona kasiarza"
Do Maigreta zgłasza się była prostytutka, którą przed laty aresztował. Jej mąż, dobrze znany policji kasiarz, miał pecha: podczas roboty natknął się na martwą kobietę i, obawiając się oskarżenia o morderstwo, uciekł i ukrył się w nieznanym miejscu. Maigret odnajduje dom, ale zamieszkujący go dentysta z matką staruszką twierdzą, że żadnego włamania nie było. Komisarz musi odkryć, kto kłamie: właściciele posesji czy przestępca lub jego żona...
"Maigret i żona kasiarza" to cienka książeczka, ale sporo się w niej mieści. Jest tu zagadka kryminalna, realistyczny opis policyjnej roboty, kapitalne portrety ludzi z różnych środowisk, rozgrywka psychologiczna między policjantem a podejrzanymi. Simenon w mistrzowski sposób potrafi przekazać wiele treści w skondensowanej formie.
21.06.2007
Georges Simenon: "Rewolwer Maigreta"
Kolejna minipowieść Simenona o komisarzu Maigret. Tym razem odnajduje on w dworcowej poczekalni kufer, a w nim zwłoki znanego polityka. Dochodzenie w sprawie popełnionego morderstwa zmusza Maigreta do wyprawy do Londynu i współpracy ze Scotland Yardem. A cała historia rozpoczyna się od wizyty pewnego młodego człowieka w mieszkaniu komisarza pod jego nieobecność. Powiadomiony przez żonę, że oczekuje go jakiś bardzo zdenerwowany młodzieniec, Maigret wraca do domu, ale tajemniczego gościa już nie zastaje, za to stwierdza, że zniknął jego rewolwer...
"Rewolwer Maigreta" dobrze się czyta, Simenon jak zwykle utrzymuje wysoki poziom i oprócz zagadki kryminalnej dostarcza dodatkowych smaczków - tu, między innymi, zabawnych obserwacji na temat Anglików i stylu działania brytyjskiej policji.
Etykiety:
"Rewolwer Maigreta",
Georges Simenon,
powieść kryminalna
Subskrybuj:
Posty (Atom)





