18.10.2007

Georges Simenon: "Maigret w Vichy"


Maigret przebywa w Vichy na kuracji zaleconej przez doktora Pardona, kiedy dowiaduje się, że w uzdrowisku popełniono morderstwo. Helena Lange, wynajmująca pokoje kuracjuszom, została uduszona we własnym domu. Komisarz rozpoznaje w niej kobietę, którą widywał w czasie codziennych spacerów z żoną. Śledztwo prowadzi jego były podwładny, inspektor Lecoeur. Maigret na jego prośbę asystuje przy dochodzeniu. Jest przekonany, że kluczem do rozwiązania sprawy jest osobowość ofiary. I nie myli się.
"Maigret w Vichy" to kolejny kryminał Simenona na mojej liście przeczytanych, ale znacznie więcej jest tych, których jeszcze nie czytałam. Wystarczy na całe lata. Zadziwiające, że ta ilość literackiej produkcji nie odbiła się na jej jakości. Simenon pisał dużo i szybko, a jednak potrafił utrzymać wyrównany, dobry poziom.

3 komentarze:

Uczeń Czarnoksiężnika pisze...

Ostatnio same kryminały czytujesz. :) Zaglądam tu od czasu do czasu i czytam Twe recenzje. Niestety kryminały to dla mnie teren obcy, więc niewiele mam do opowiedzenia.
Mnie ostatnio zajmował Wilk morski Londona.

Judytta pisze...

Tej pozycji akurat nie czytałam mam wrażenie że jest z tych nowszych albo wydanie wznowione.

Lubię Maigreta:)))
I właśnie mimo iż tyle napisał to fajnie się go czyta.
Przypomniał mi się własnie mój sen!!

Że chciałam kupić czy wypożyczyć książkę A. Christie.

Bruixa pisze...

Judytta: Nie wiem, czy to wznowienie, czy pierwsze polskie wydanie. Ja to wypatrzyłam w empiku całkiem niedawno, choć wydane w 2006.
PS. Też lubię Maigreta, za jego zdolność do empatii i zmysł moralny. Ale chyba nie chciałabym być na miejscu pani Maigret - święta kobieta!

Uczeń czarnoksiężnika: Słuszna uwaga, rzeczywiście ten gatunek ostatnio dominuje na blogu. W trosce o czytelników będę musiała zastosować płodozmian ;) Właśnie przeczytałam 2 kolejne książki Simenona, ale - uwaga! - nie są to kryminały. Aktualnie piłuję też coś z innego gatunku (nie fantasy, niestety - na razie czekam na zakończenie sagi Brzezińskiej. Chyba, że możesz mi coś polecić.) Tak, że nie zrażaj się, proszę!
A tak swoją drogą, może byś spróbował jakiegoś kryminału, trafiają się wartościowe pozycje również w tym gatunku.