Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty

2.02.2015

María Dueñas - "Krawcowa z Madrytu"

Debiutancka powieść Maríi Dueñas, która stała się międzynarodowym bestsellerem.W Hiszpanii na jej podstawie nakręcono serial telewizyjny.
Zaczyna się jak kiepski romans o ubogiej dziewczynie uwiedzionej przez bogatego panicza. Sira, tytułowa bohaterka i narratorka, planuje ślub ze skromnym urzędnikiem, ale traci głowę dla przypadkowo poznanego mężczyzny. Tuż przed wybuchem wojny domowej wyjeżdża z nim do Maroka. Tu się zaczyna robić ciekawiej: kochanek okazuje się hochsztaplerem, okrada ją i porzuca z długami i policją na karku. Dziewczynie udaje się wykaraskać z kłopotów, otwiera pracownię krawiecką w Tetuanie i szybko zdobywa bogatą klientelę. Po kilku latach, za namową angielskiej przyjaciółki, nawiązuje współpracę z brytyjskim wywiadem. Brytyjczycy obawiają się, że pod naciskiem  Niemiec Hiszpania przystąpi do wojny po stronie Osi. Sira wraca do Madrytu, by otworzyć tam atelier mody damskiej i zbierać informacje wśród klientek - żon i flam nazistowskich dygnitarzy.
 "Krawcowa z Madrytu" to niezłe czytadło szpiegowsko-przygodowe z elementami romansu ( na szczęście nie ma ich zbyt wiele). Ale ma też walory poznawcze: dostarcza nieco informacji o wydarzeniach i postaciach historycznych w Polsce mało znanych.

21.03.2008

Monika Szwaja: "Zapiski stanu poważnego"


Powieść w formie dziennika głównej bohaterki - trzydziestoparoletniej dziennikarki szczecińskiej telewizji. Wika dowiaduje się, że jest w ciąży i ma problem - nie wie, z kim, jako że w rachubę wchodzi dwóch panów. Na szczęście, jeden z nich szybciutko zostaje wyeliminowany jako ewentualny przyszły tatuś, za to na horyzoncie pojawia się trzeci mężczyzna, najlepiej rokujący w roli amanta. Od tej chwili wszystko jest już doskonale przewidywalne aż po obowiązkowy happy end.
Pełny tytuł książki Moniki Szwai brzmi: "Zapiski stanu poważnego. Powieść dla kobiet. Oraz płci pozostałych." I już wiadomo, że to lektura lekka, żadnych psychologicznych komplikacji ani poważnych problemów egzystencjalnych czytelnik tu nie uświadczy. Postaci są nakreślone grubą kreską, a fabuła nie odbiega od schematu właściwego romansom. Najciekawsze są fragmenty ukazujące pracę w telewizji od kuchni.
Przyznam się, że książka nawet mnie wciągnęła, ale po jej zakończeniu nie pozostały mi w głowie żadne refleksje. Utwierdziłam się w przekonaniu, że tzw. literatura kobieca to gatunek nie dla mnie.

23.05.2007

Lynn Erickson: "Mąż i kochanek"


"Mąż i kochanek" Lynn Erickson to tzw. thriller romantyczny, czyli powieść kryminalna (a ściślej mówiąc sądowa) skojarzona z romansem.
Mąż Julii Innes, wzięty chirurg z Aspen, zostaje oskarżony o zamordowanie swojej pierwszej żony. Zbrodnia miała miejsce przed dwunastu laty, osądzono wówczas i skazano kochanka ofiary. Jej mąż miał solidne alibi, które obecnie zostaje podważone. Julia jest przekonana o jego niewinności, załatwia mu adwokata i, będąc prawniczką, pomaga w przygotowaniach do procesu. Zachowuje się jak oddana, lojalna żona, tylko że... zakochuje się w przystojnym detektywie pracującym dla obrońcy.
Taka sobie pozycja rozrywkowa - można przeczytać, ale niewiele się z tej lektury wyniesie. Jest tu trochę psychologii, ale postaci są w gruncie rzeczy schematyczne. A zakończenie jest rozegrane w typowo amerykańskim stylu - z dramatyzmem, który wydaje się sztucznie podkręcony i nieprzekonujący.