Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boris Akunin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boris Akunin. Pokaż wszystkie posty

8.03.2011

Boris Akunin / Grigorij Czchartiszwili - „Historie cmentarne"

I znów książka Borysa Akunina, ale trochę nietypowa, bo połowę tekstów autor opatrzył prawdziwym nazwiskiem i nie jest to fikcja literacka, a sześć ni to esejów, ni reportaży. Traktują one o starych cmentarzach w Moskwie, Londynie, Paryżu, Jokohamie, Nowym Jorku i Jerozolimie. O ich historii, atmosferze, sławnych i niesławnych ludziach którzy na nich spoczywają. Część informacji była mi już znana skądinąd, z innymi spotkałam się po raz pierwszy. Każdemu z tych tekstów towarzyszy opowiadanie związane tematycznie z daną nekropolią i jej "lokatorami" i podpisane pseudonimem literackim. Przeważają opowieści z dreszczykiem, o duchach, upiorach i hienach cmentarnych, ale pojawiają się też wątki kryminalne, obyczajowe, a nawet futurystyczne.
W „Historiach cmentarnych” sporo jest czarnego i przewrotnego humoru. Czytelnik dowie się, na przykład, że choć widmo komunizmu już nie krąży po Europie, to na cmentarzu Highgate nadal grasuje pewien wampir - materialista ;)

28.10.2010

Boris Akunin - "Nefrytowy różaniec"

Najnowsza książka o Eraście Fandorinie nie jest powieścią lecz zbiorem opowiadań. Boris Akunin zadedykował ją klasykom światowego kryminału. Opowiadań jest 10: tytułowy Nefrytowy różaniec , Jigumo, Table-talk, Z życia wiórów, Skarpeja Baskakowów, Jedna dziesiąta procenta, Herbatka w Bristol, Dolina marzeń, Przed końcem świata oraz Uwięziona w wieży, czyli krótka, lecz piękna droga trzech mądrych. Każde nawiązuje do twórczości jednego z mistrzów gatunku - naśladuje styl, wykorzystuje tematy i motywy charakterystyczne dla ich twórczości. I tak mamy tu wariacje na temat "Imienia róży", która rozgrywa się wśród starowierów na Syberii oraz Jeźdźca bez Głowy w scenerii Dzikiego Zachodu. A obok Fandorina pojawiają się Sherlock Holmes z doktorem Watsonem, Arsene Lupin oraz niejaka panna Janet Palmer.
Książka powinna przypaść do gustu miłośnikom kryminałów i zabaw literackich. No i, oczywiście, fanom Fandorina. Ci ostatni mają też okazję porównać swoje wyobrażenie detektywa-dandysa z tym, jak sprtretował go rysownik Igor Sakurow.

28.02.2009

Boris Akunin: "Fantastyka"

Rozglądałam się w bibliotece za kryminałami historycznymi Akunina, o których słyszałam wiele dobrego, tymczasem znalazłam coś z innego gatunku. "Fantastyka" to powieść z cyklu "Gatunki", a tytuł jasno określa, z jakim gatunkiem literackim mamy do czynienia.
Akcja rozpoczyna się w 1980 roku od tajemniczej katastrofy podmiejskiego autobusu, w której giną prawie wszyscy pasażerowie z wyjątkiem dwóch nastolatków. Robert Darnowski i Siergiej Dronow nie dość, że wychodzą z wypadku bez szwanku, to jeszcze nabywają niezwykłych zdolności: jeden słyszy cudze myśli, drugi zyskuje nadludzką siłę i szybkość. Obaj wykorzystują te dary nie dla żadnch wzniosłych celów i dobra ogółu, ale we własnym interesie - żeby zrobić karierę i zapewnić sobie wyższy standard życiowy od tego, jaki jest udziałem większości obywateli Związku Radzieckiego.
Po 10 latach ich drogi znów się krzyżują. Coś każe im wrócić na miejsce wypadku, gdzie spotykają tajemniczą dziewczynę. Odtąd żaden z nich nie potrafi bez niej żyć. Rywalizacja o względy kobiety uruchomi lawinę dramatycznych zdarzeń i cała trójka zostanie uwikłana w śmiertelnie niebezpieczną przygodę.
Początek powieści jest bardzo obiecujący. Intryguje, co się właściwie przydarzyło bohaterom i co dalej z tego wyniknie. A przy tym Akunin znakomicie oddaje sposób myślenia nastolatków, ich kompleksy, frustracje i marzenia. W drugiej części, gdy relacjonuje dalsze losy Siergieja i Roberta, napięcie na pewien czas siada, ale później akcja znów przyśpiesza i do samego końca toczy się wartko, z licznymi i nierzadko zaskakującymi zwrotami. Jest tajemnica, są służby specjalne, zakamuflowane laboratoria naukowe i teoria spiskowa zakładająca ingerencję kosmitów w wydarzenia z najnowszej historii.
Na tło powieści autor wybrał Moskwę okresu przełomu - od schyłku rządów Breżniewa po próbę puczu Janajewa - i opisał ówczesną rzeczywistość z ironicznym dystansem. Dla czytelników, którzy pamiętają te czasy, ciekawostka: okazuje się, że gdy u nas w sklepach nie można było dostać nic prócz octu, w ZSRR na półkach stał wyłącznie sok brzozowy w trzylitrowych słojach.
"Fantastyka" jest napisana zręcznie i z humorem, pisarz dobrze sobie poradził z konwencją science fiction. Teraz chętnie zapoznałabym się z innymi gatunkami prozy w wykonaniu Akunina.