
Qwilleran był niegdyś gwiazdą dziennikarstwa śledczego, ale przez nadużywanie alkoholu zniszczył sobie karierę oraz życie osobiste. W pierwszej z cyklu powieści - "Kot, który czytał wspak" - już jako abstynent i kawaler z odzysku próbuje odbudować swoją pozycję zawodową, a przynajmniej utrzymać się na powierzchni. Rozpoczyna pracę w dziale kulturalnym pewnej gazety, co jest dalekie od jego zainteresowań i temperamentu. Ma pisać o artystach i sztuce współczesnej, mimo że, jak twierdzi, "nie odróżniłby Wenus z Milo od Statuy Wolności". Jednak w sytuacji, w jakiej się znalazł, nie może sobie pozwolić na grymaszenie, próbuje się więc rozeznać wśród miejscowej bohemy. Zawiera też znajomość z kontrowersyjnym krytykiem sztuki i jego niezwykłym kotem. A gdy właściciel jednej z galerii padnie ofiarą morderstwa, Qwilleran nie oprze się pokusie, by przeprowadzić własne śledztwo. Rozwiąże zagadkę z pomocą Koko, który nie raz naprowadzi go na właściwy trop, a w finale uratuje mu życie.
Przeczytałam, jak dotąd, kilkanaście książeczek o Qwilleranie i jego syjamskich kotach (bo w kolejnych tomach Koko ma towarzyszkę imieniem Yum Yum) i jeszcze mi się nie znudziły. Sama intryga bywa raz lepsza, raz gorsza, ale to, co mi w tych powieściach najbardziej odpowiada, to tło obyczajowe, kapitalnie przedstawione postacie i sytuacje. Naszemu bohaterowi przyjdzie się obracać w rozmaitych środowiskach wielkomiejskich i małomiasteczkowych, które autorka opisuje z wdziękiem i humorem, podkpiwając sobie z pretensjonalnych artystów, bogatych snobów, ważniaków i prostaczków. Z początku sądziłam nawet, że pisarka jest Angielką, bo współczesna amerykańska literatura popularna na ogół zalatuje mi jakimś plastikiem-syntetykiem, tymczasem jej powieści przypominają mi klimatem serial "Moderstwa z Midsomer", szczególnie od momentu przeprowadzki Qwillerana na prowincję. No, i te koty! Prawdziwe osobowości, świetnie sportretowane; bez nich książki straciłyby wiele uroku.
Bardzo sympatyczne czytadełka, zapewniające miły relaks, dobre do pociągu, na plażę lub do poduszki.