Ta książka po prostu mnie wessała i trzymała w napięciu do ostatniej kropki. Akcja jest wartka i toczy się na wielu planach, w scenerii gabinetów Whitehallu i kornwalijskiej wioski, na rajskiej wyspie Ropera i w panamskim obozie szkoleniowym dla najemników. Kreacja głównego bohatera jest bardzo staranna, ale i postaci z dalszego planu są zindywidualizowane i wiarygodne. Wydźwięk powieści, jak zwykle w przypadku tego pisarza, pesymistyczny. Komu się wydaje, że świat polityki i służb specjalnych to bagno moralne, tego le Carré utwierdzi w tym mniemaniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Nocny recepcjonista". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Nocny recepcjonista". Pokaż wszystkie posty
25.02.2008
John le Carré: "Nocny recepcjonista"
Ta książka po prostu mnie wessała i trzymała w napięciu do ostatniej kropki. Akcja jest wartka i toczy się na wielu planach, w scenerii gabinetów Whitehallu i kornwalijskiej wioski, na rajskiej wyspie Ropera i w panamskim obozie szkoleniowym dla najemników. Kreacja głównego bohatera jest bardzo staranna, ale i postaci z dalszego planu są zindywidualizowane i wiarygodne. Wydźwięk powieści, jak zwykle w przypadku tego pisarza, pesymistyczny. Komu się wydaje, że świat polityki i służb specjalnych to bagno moralne, tego le Carré utwierdzi w tym mniemaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
